(Z prawej strony jest wilk, który przedstawił się jako Miki, a z lewej strony jestem Ja)
-Możemy dołączyć?- spytał się Miki.
-Ta... Jasne! Z miłą chęcią was przyjmę.-nie wiedziałam co powiedzieć. Byłam zauroczona w Mikim,Davidzie i Mateuszu.
-Jestem od teraz Hips... Tak! Hips.-powiedziałam nie myśląc co mówię.
-Ok Hips.Nie długo przyjdzie jeszcze jeden wilk,bo chwilowo ma coś do załatwienia.-powiedział.Uśmiechnął się i uniósł do góry pysk i coś szepnął. Tak cicho,że nie usłyszałam nawet mamrotania. Poznałam po ruchu ust.Otworzyły się,stworzyły rurkę i spłaszczyły.
-Ktoś nas oprowadzi?- spytała Caroline.
-Angel!- krzyknęłam. Ona szybko do mnie podeszła.
-Tak mamo?- spytała delikatnym głosem.
-Oprowadź Caroline,Davida,Mateusza i Kayse.-powiedziałam i zwróciłam się do Mikiego.-A ja Ciebie oprowadzę.- Uśmiechnął się.
-To chodźmy.-powiedział. Razem wyszliśmy z jaskini. Spojrzałam się na niebo i cichutko szepnęłam "Dziękuję".
Spojrzałam się na lewo (Miki był po prawej stronie) i zobaczyłam szare futro za drzewem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz