-Och! Haru, tak się cieszę że żyjesz!- krzyknęłam.
-Ice??- spytał zaspany Haru.
-Co? Jaka Ice?- spytałam zdziwiona.
-Wyglądasz tak zimno... - odpowiedział. Spojrzałam się na drzewo a pod nim był kawałki szkła. Podeszłam do nich, i spojrzałam się w odbicie. Zmieniłam wygląd!
Oby nie na długo.
-Chodźmy.- powiedział nagle Haru. Wstał i razem z nim wróciliśmy do biblioteki. Przed domem Soul i Rebeca bawili się kasztanem. Ale Rebeca wyglądała jakoś inaczej.
-Witajcie maluchy!- powiedziałam do szczeniąt.
-Hej mamo!- krzyknął Soul.
-Dzień dobry.- powiedziała Rebeca.
-Hej!- powiedział Haru.Usiadłam koło Soul, złapałam w łapę i polizałam. Haru usiadł koło mnie, a po chwili z biblioteki wyszła Nerissa. Matka Rebeci zrobiła z nią tak samo jak ja z Soul'em.
-O, Fire widzę że inaczej wyglądasz.- odpowiedziała. Haru wszedł do biblioteki.
-Tak, zmieniłam się trochę. Nie długo powinnam powrócić do dawnego wyglądu.- powiedziałam.
-Też tak sądzę.- potwierdziła Nerissa- Czy nie widziałaś gdzieś Angel i tego nowego James'a?- spytała.
-Nie a co?- powiedziałam zaniepokojona.
-Nic. Tylko jakoś ich dzisiaj wcale nie widziałam.- powiedziała- Czy to nie dziwne?- spytała.
-Tak, trochę to dziwne. Ale ona jest mądrą wilczycą, w razie potrzeby poradzi sobie.- powiedziałam.
-To fakt, mądrą jest wilczycą. Nie wiem czy nie powinnaś właśnie jej wybrać na kolejną alfę.- powiedziała.
-Zależy. Które z 5 pierwsze się ożeni. Choć sądzę że Angel i poradzi sobie jeżeli nie zostanie alfą.- powiedziałam- Tylko boję się o Joe'go, Rose i Layle z Soul'em.-
-Tak. Musisz pomyśleć którego uczynić alfą, gdyż my nie żyjemy wiecznie.- powiedziała-I mamy jedno życie, choć ty żyjesz już drugi raz. Nie wiem jakim cudem.-
-Też tego nie wiem jakim cudem, ale muszę pomyśleć. Oj, muszę.- odpowiedziałam.
-Choć już, nie chce żeby Rebeca wiedziała to wszystko.- powiedziała.
-Dobrze, też nie chce żeby Soul to wiedział. Ale tak czy tak kiedyś się o tym dowie.- powiedziałam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz