sobota, 7 kwietnia 2012

Rozdział IX Przygotowanie cz. 3 (1-2)

Na zewnątrz wszystkie wilki zebrały się w gromadę przy wodospadzie.
-Co się dzieję?- spytałam Wild i Mimozy.
-Koronacja się dzieję.- odpowiedziała i razem z nią i Wild podeszliśmy do innych wilków. Przy jeziorku stała Perueia i Demon Haruin. W dodatku koło nich stał jakiś dziwny, lecz znajomy mi wilk. Skrzydlaty, biało-różowy. To Nila Luna! Szybko wepchałam się na sam przód, Mimoza i Wild poszły moim śladem.
-Jak nazywa się ta wilczyca?- spytałam dla pewności Wild.
-Nila Luna... Córka anioła, ona została wezwana by ukoronować naszą kochaną i najdroższą Perueie.- odpowiedziała Wild.
-To...- rzekłam szeptem.
-Nila Luna!- krzyknęłam i rzuciłam się na szyję Lunie. Ona się zdziwiła, chyba mnie nie pamięta.
-Któż ty?- spytała. Puściłam ją z uścisku, zasmucona stanęłam przed nią.
-Fire jestem, stara Waderin. Siostra Lukcy'iego i Nily Luny. Córka Kiary i Kasara.-odpowiedziała.
- Siostro!- krzyknęła. Ucieszyłam się i przytuliłam ją.
-Nareszcie Cię odnalazłam.- powiedziałam. Ona delikatnie liznęła mnie w czoło na znak troski.
-Tak się o ciebie martwiłam, ale cóż z Lucky'im?- spytała.
-Założyłam watahę, i on jest w niej. Lecz porwali mnie źli ludzie i płonący samolot, burza, upadek...- powiedziałam i się rozpłakałam. Nila Luna widząc to przytuliła mnie bardzo mocno.
-No już, nie ma co tego rozpamiętywać. Ważne że jesteś teraz tu.- powiedziała i się uspokoiłam.
-Och, siostro. Nie wiesz nawet jak ja się cieszę...- powiedziałam.
-Choć, nie pamiętam byś była biała...- powiedziała.
-Co?!- krzyknęłam. Podbiegłam do jeziora, i wiecie co. Zobaczyłam tam inną w ogóle wilczyce.
Zamknęłam oczy i znów spojrzałam się w taflę wody. I w tym momencie koło mnie pojawił się Zeke. Przestraszyłam się i gwałtownie odwróciłam.W tej chwili zobaczyłam Haru biegnącego z cała watahą ku mnie. Strasznie się ucieszyłam i podbiegłam im na spotkanie.
-Fire?- spytał zaskoczony Haru, gdy dokładnie mi się przyjrzał.
-Tak, Haru. To ja!- odpowiedziałam i przytuliłam go. Jednak, coś mnie w sercu zabolało. Spojrzałam się na Watahę Szczęścia i na tą drugą.
-Jak nazywa się wasza wataha?- spytałam wreszcie w uścisku Haru.
-Wataha Aury.- odpowiedziała Mimoza.Spojrzałam się na Haru i w oddali zobaczyłam Blacky'iego.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz